Wojna w Gazie z perspektywy dziennikarki

Reportaże i dowody kryzysu humanitarnego w Strefie Gazy wywołały protesty w wielu częściach świata. Ofiarami operacji wojskowych padło tam tysiące mieszkańców tej części Palestyny. Śmierć poniosło również wielu dziennikarzy. Jak donosi portal Al Jazeera, co najmniej 217 dziennikarzy i pracowników medialnych zostało zabitych podczas walk w Strefie Gazy. O realia pracy reporterskiej w Gazie zapytaliśmy Palestię Alaqad, palestyńską reporterkę, która relacjonowała działania Izraela w Gazie.

W wyniku wielomiesięcznej kampanii nalotów prowadzonej przez izraelskie lotnictwo większość Strefy Gazy stała się gruzowiskiem. Źródło – Wikimedia Commons. Licencja –  Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported. Autor – Naaman Omar\Palestinian News & Information Agency (Wafa) in contract with APAimages

7 października 2023 roku, w odpowiedzi na atak organizacji terrorystycznej Hamas na swoje terytorium, Izrael rozpoczął zbrojną ofensywę w Strefie Gazy. W pierwszych dniach działań wojennych Izrael przeprowadził naloty powietrzne na Gazę. 20 dni później izraelskie siły zbrojne rozpoczęły natarcie wojsk lądowych w głąb Strefy. Już w pierwszych dniach ataku Izrael był oskarżany przez organizacje broniące praw człowieka, takie jak Amnesty International, o prowadzenie działań niezgodnych z międzynarodowym prawem humanitarnym i uderzanie bezpośrednio w ludność cywilną. W grudniu 2024 roku specjalna komisja ONZ oceniła metody prowadzenia działań wojennych przez Izrael jako „tożsame z ludobójstwem”. Zarzuciła równocześnie temu państwu używanie głodu jako taktyki w działaniach militarnych. Swoje dochodzenia mające potwierdzić zarzuty przeprowadzania ludobójstwa prowadziły również organizacje broniące praw człowieka, takie jak Amnesty International. Według raportu wydanego przez Biuro Wysokiego Komisarza Praw Człowieka ONZ 44% ofiar śmiertelnych walk w Strefie Gazy, które udało się zidentyfikować, stanowiły dzieci. 

Aby dowiedzieć się jak wyglądało relacjonowanie wydarzeń w Strefie Gazy i z jakimi sytuacjami spotykają się osoby tam pracujące, skontaktowaliśmy się z palestyńską dziennikarką, Palestią Alaqad. Pochodząca z Gazy reporterka relacjonowała na swoich profilach w mediach społecznościowych izraelskie działania zbrojne od początku wojny. Pod koniec listopada 2023 roku, ze względu na wzrastające niebezpieczeństwo pracy dziennikarskiej w Strefię Gazy, zdecydowała się na opuszczenie obszaru walk. Podczas dokumentowania działań izraelskich wojsk na terytoriach palestyńskich ukazywała między innymi zniszczenia spowodowane przez naloty bombowe. Za swoją pracę została nagrodzona w 2024 roku Nagrodą Obrończyni Praw Człowieka Amnesty International. 

Witaj, Palestia. Zaczynając, często ukazywałaś w swoich reportażach realia z jakimi spotykają się osoby mieszkające w Gazie podczas izraelskich ataków. Moje pierwsze pytanie brzmi: co sprawiło, że zaczęłaś relacjonować sytuację, jaka panowała w Strefie Gazy? 

– Zaczęłam relacjonować, ponieważ chciałam, aby świat zobaczył, co dzieje się w Palestynie z perspektywy palestyńskiej dziennikarki. Nie chciałam patrzeć, jak moi ludzie są zabijani i uciszani. 

Wiodące organizacje na rzecz praw człowieka zgłaszały moralne wątpliwości odnośnie wielokrotnie przeprowadzanych przez Izrael ataków na ludność cywilną i brutalne prowadzenie działań militarnych. Jak trudna była dla ciebie praca dziennikarki w Gazie? 

– Relacjonowanie wydarzeń z Gazy nie było tylko trudne — było to niewyobrażalne wyzwanie emocjonalne i fizyczne. Jako dziennikarka musiałam dokumentować zniszczenia, śmierć, cierpienie, ale jako Palestynka, żyłam tym. Za każdym razem, gdy brałam kamerę lub wchodziłam na żywo, nie tylko relacjonowałam wojnę; byłam świadkinią tego, jak mój dom, moi ludzie i moje własne życie rozpadały się na kawałki w czasie rzeczywistym. Były dni, kiedy nie wiedziałam, czy przeżyję, aby opowiedzieć tę historię. Naloty były nieustanne i każda sekunda wydawała się być moją ostatnią. 

Gaza to nie tylko nagłówek; to mój dom. 

Wiem, że to może być trudny temat, biorąc pod uwagę wszystkie tragedie, których jako Palestynka doświadczyłaś, ale jeśli czujesz się na tyle komfortowo, żeby odpowiedzieć, jakie były najtrudniejsze sytuacje w Palestynie, o których opowiedziałaś w swoich reportażach? 

– Jedną z najtrudniejszych rzeczy było rozpoczęcie pisania reportażu o rodzinie i przeprowadzanie z nią wywiadów, a następnego dnia powrót do dalszej części reportażu i dowiedzenie się, że zostali zamordowani. 

Z twojej perspektywy jako Palestynki, jaka jest rzeczywistość zawieszenia broni? Było wiele doniesień o jego naruszeniu przez Izrael. Niedawno agencja informacyjna Wafa poinformowała o zabiciu przez izraelskich żołnierzy dwóch osób, w tym pięcioletniego dziecka, pomimo rozejmu. Czy oczekujesz, że Izrael uszanuje zawieszenie broni? 

– Dla Palestyńczyków zawieszenie broni nigdy nie jest gwarancją życia ani bezpieczeństwa. To krucha, tymczasowa przerwa — taka, która może zostać przerwana w każdej chwili, bez sprawiedliwości dla tych, którzy zginęli, gdy to nastąpi. 

Palestyna nadal znajduje się pod izraelską okupacją. Czy możesz nam powiedzieć, jaka jest rzeczywistość życia na palestyńskim terytorium zajętym przez izraelskie wojska? 

– Życie pod okupacją izraelską oznacza, że ​​każdy aspekt twojego życia jest kontrolowany, ograniczony i stale zagrożony. Jednak doświadczenie okupacji nie jest wszędzie takie samo — Gaza i Zachodni Brzeg cierpią inaczej pod rządami wojskowymi Izraela. Jednak ostatecznie łączy nas to, że wszyscy cierpimy pod okupacją. 

W społeczeństwie polskim, jako reakcja na prawdopodobne ludobójstwo obywateli Palestyny dokonane przez Izrael, zaistniały różne formy aktywizmu. Niektóre osoby bojkotowały firmy wspierające Izrael. Były tu uniwersytety, których osoby studenckie organizowały strajki okupacyjne, takie jak te na Uniwersytecie Warszawskim czy Wrocławskim. Co sądzisz o tym typie aktywizmu? 

– Głęboko szanuję i doceniam każdego, kto staje po stronie Palestyny. Ludobójstwo w Strefie Gazy pokazało światu prawdziwe okrucieństwo izraelskiej okupacji, a widok ludzi na całym świecie odmawiających milczenia jest mobilizujący. 

Dziękuję za twoje odpowiedzi. 

Szacuje się, że w izraelskich atakach, do momentu zawarcia rozejmu, zginęło ponad 40 tysięcy obywateli Palestyny, w tym osoby dziennikarskie i pracujące w organizacjach dostarczających pomoc humanitarną. 15 stycznia tego roku, został osiągnięty rozejm pomiędzy Hamasem a Izraelem, oficjalnie kończący działania zbrojne w strefie Gazy. Sytuacja ta nie jest jednak stabilna. Narracja władz Izraela zdaje się być co raz bardziej agresywna a rozmowy o kolejnej fazie rozejmu są napięte. Kolejne tygodnie mogą być dla Palestyńczyków kluczowe.  

Leo TARGONI